Do spowiedzi wybrały się cztery koleżanki. Pierwsza z nich mówi do księdza:
- Zgrzeszyłam palcem to znaczy dotknęłam palcem członka.
- Palec do święconej wody, a za pokutę litania.
Druga zdenerwowana mówi:
- Proszę księdza ja to zgrzeszyłam ręką bo wzięłam członka do ręki.
- Oj to nie ładnie, proszę rękę włożyć do święconej wody, a dodatkowo dwie litanie odmów.
Gdy wyznaje grzech trzecie, z ławki zrywa się ostatnia kobieta i mówi na głos:
– Jeżeli ona tam włoży dupę to ja tego na pewno nie wypiję…
Archiwa kategorii: Dowcipy o żonach
Wilczur
U weterynarza spotykają się dwa wilczury, czekając na swoją kolejkę opowiadają swoje historie:
- Zaraz mnie uśpią, bo nasikałem na nową sofę. A ty co zrobiłeś? – pyta ze smutkiem pies
- Moja pani pastowała podłogę, tak się wypięła, a że nie miała majteczek to ją zaliczyłem…
- O przykra sprawa, zginiesz marnie.
- Zginę? Ależ skąd, pani przyprowadziła mnie tylko pazury przyciąć, żebym jej nie drapał…
Spotkanie
Mąż dzwoni no żony, że wróci później bo ma konferencję. Gdy dociera do domu, żona jest już w łóżku. Mężczyzna szybko się rozbiera i wskakuje do niej. Żona z wyrzutem mówi do męża:
- Zostaw mnie boli mnie głowa…
- No nie mogę co wyście się wszystkie umówiły, czy jak?
Plaża
Żona mówi do męża:
- Kochanie, marzy mi się, żeby założyć na plaże coś takiego, co sprawiłoby, ze wszyscy by osłupieli.
- To weź łyżwy załóż…
Zagubiona żona
Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
- Och, przepraszam pana!
- Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam tu mojej żony.
- Ach tak? Ja też szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
- Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy. Doskonałe nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem. A pańska?
- Nieważne! Szukajmy pańskiej!